..::MAKE UP::..

I'm conceited, I've got a reason...

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Mineralne zakupy na wyjazd

Jeszcze tylko miesiąc i trzy dni :) Nie muszę chyba pisać, jak baaaardzo podekscytowana jestem :)

Ostatnio mnie oświeciło, że wypadałoby zamówić minerały na wyjazd, bo później mogą nie zdążyć do mnie dotrzeć. Oczywiście o kosmetycznym pakowaniu się na wyjazd zrobię osobną notkę w swoim czasie (albo i dwie, bo w przyszłym tygodniu czeka mnie wyjazd na 5 dni, niechciany ale konieczny i też trzeba będzie się zapakować), ale już teraz mogę Wam napisać, że takie spakowanie się to niełatwa sprawa. Dobre jest to, że tam będę miała pod nosem sklepy, w których będę mogła zaopatrzyć się w kosmetyki takie jak żele pod prysznic, szampony, odżywki, kremy itd., kolorówkę oczywiście też. Z drugiej jednak strony w zeszłym roku stanęło na tym, że pakując się na powrót do Polski wyrzucałam kosmetyki, których została jeszcze połowa, a których nie mogłam zabrać do domu ze względu na limit bagażowy. Większość rzeczy przyjęły siostra i mama mojego przyjaciela-tubylca (tego przystojniaka ze zdjęć :) ) - była tego reklamówka. I naprawdę nie chcę tego powtórzyć w tym roku, robię więc sobie listę. No bo są takie produkty, których nie używamy na co dzień, a które w pewnym momencie okazują się nam potrzebne i takie właśnie kosmetyki mam zamiar odlać do mniejszych buteleczek. Podczas samego wolontariatu niewiele będzie mi potrzebne, tzn. poza kosmetykami do pielęgnacji nie będę się malować ani układać włosów, no bo po co? Ale zaraz po zakończeniu wolontariatu czeka mnie inny wolontariat, pięciodniowy i później półtoratygodniowe wakacje, w czasie których przydarzą mi się najpewniej najróżniejsze wyjścia i wypady do różnych miejsc (Nowy Jork, ach! ♥♥♥ ), więc kilkudniowy zapas kolorówki i kosmetyków do stylizacji jednak mi się przyda. Ale o tym szerzej rozpiszę się innym razem, teraz nawet nie mam jeszcze kupionych wszystkich potrzebnych rzeczy. Chociaż jestem już blisko. ☺

Wracając do minerałów, o których zaczęłam - będę w innym klimacie, będzie gorąco i wilgotno i o ile nie padnę jak mucha, to będę się pocić i świecić jak psie wiecie-dobrze-co. W razie weekendowych wyjść czy nawet perspektywy dłuższego przebywania na zewnątrz zrobiłam więc listę mineralnych kosmetyków, którym ufam pod względem matowienia i ochrony przed słońcem. Zakupy zrobiłam w dwóch sklepach:

Pure Luxe Cosmetics:

- krzemionka (Silica) - słoiczek o pojemności 1/4 łyżeczki, mam jeszcze odrobinkę w słoiczku 10 gramowym, więc to po prostu przesypię. Krzemionka jest bardzo wydajna, jestem więc przekonana, że wystarczy, a w razie czego na miejscu mogę zamówić więcej, bylebym na pierwszych kilka tygodni miała zapas.

- puder Translucent Matte - genialnie matuje, zmniejsza widoczność rozszerzonych porów. Zamówiłam słoiczek 5g, taki miałam wcześniej i wystarczył na dość długo. Posiadam jeszcze słoiczki pudrów Pure Luxury oraz sypkiego jedwabiu, razem więc powinny dać radę :)

- olejek oczyszczający - zaciekawił mnie ten produkt, zamówiłam więc próbkę. Zobaczymy, czy to faktycznie działa.

- próbka mydła z glinką Rhassoul - i tutaj ZONK. Dostałam dziś rano email z informacją, że mydła już nie ma. Ze strony Pure Luxe zniknęło zarówno mydło Rhassoul jak i mydło Galmanowe - szkoda.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o Pure Luxe. Moja zamówienie złożyłam w zeszły poniedziałek, jeszcze nie zostało wysłane, mam tylko nadzieję, że dojdzie przed 12 czerwca.

Everyday Minerals:

- zestaw darmowych różów do policzków - oczywiście na pierwszy ogień poszły darmowe próbki :) Wybrałam zestaw matowych różów, w których znalazł się mój ulubiony Soft Touch. Posiadam słoiczek w rozmiarze Small (obecnie już nie są dostępne - były w ofercie tylko przez jakiś czas, była to pojemność 10g) i kosmetyk jest już na wykończeniu, więc podobnie jak w przypadku krzemionki po prostu go sobie uzupełnię.

- puder Multi-Tasking Neutral - malutki słoiczek, formuła matująca - na wszelki wypadek. Na miejscu pewnie zamówię jakiś ciemniejszy, jeśli przytrafi mi się opalenizna.

- pudry rozświetlające Natural i Champagne - od jakiegoś czasu dodaję odrobinkę takiego pudru do kremu na dzień, dzięki czemu cera jest przepięknie, naturalnie rozświetlona. Nie używam podkładu, a tym sposobem nadaję cerze trochę życia, co szczególnie dobrze wyglądało przy tych burych, pseudowiosennych dniach. Pudry rozświetlające EDM nie zawierają żadnych brokatów ani innych perfidnych drobinek, które zostają na twarzy i dają efekt cyrkowca. Idealnie rozprowadzają się z każdym kremem i efekt jest naprawdę maksymalnie naturalny. Odcienie Natural i Champagne nadają się dla osób, o takiej karnacji jak ja - jasnej, z lekko różowym podtonem. Posiadam też puder Light Pink, ale ten jest mocniej błyszczący i dodaję go tylko maleńką odrobinkę.

- Kaolin Powder - jeszcze jeden bezbarwny puder matujący.

Okazuje się, że złożyłam zamówienie z ostatnim dobrym momencie - dolar kosztował wówczas 2,94 pln, cena z piątku to już ponad 3,20 pln, różnica przy przeliczaniu nawet niewielkich zakupów jest więc znaczna. Jeśli ufać prognozom ekonomicznym, to dolar zacznie spadać w stosunku do złotego dopiero w wakacje, radzę więc poczekać z zakupami. Prawdopodobnie złoty umocni się po wybraniu prezydenta, wtedy można obserwować kurs PLN :) Ja mam teraz mały problem, chyba nie będę wymieniać kasy tylko pozostawię ją na polskim koncie i przeleję na walutowe przy dogodnym kursie.
09.05.2010 o godz. 13:25
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

Ania
22.05.2010, 20:03
Ania napisał(a):
napisz jak tam twoje rzesy :)

aqq
10.05.2010, 15:13
aqq napisał(a):
Ile gram mają pudry w duzych opakowaniach(z EDM)? bo szukam na stronie i szukam i nie wiem czy jestem ślepa czy nie ma.

Natalyyyy
9.05.2010, 23:02
Natalyyyy napisał(a):
Ja też jestem ciekawa, chętnie zobaczę notkę o pakowaniu mogłabyś oprócz kosmetyków pokazać co ogólnie zabierasz w taką daleką i długą podróż:-) Miałam kiedyś to mydło galmanowe kupiłam po recenzji z twojego starego bloga, dziwne, że już go nie mają. Pisałaś do nich z pytaniem czy mydła wrócą?

Lullaby
9.05.2010, 16:37
Lullaby napisał(a):
Ciekawe jak się zabierzesz ]:->
makeup
..::MAKE UP::..
Skąd: Bydgoszcz / HTown, New Jersey, USA
O mnie: Mój blog to internetowy katalog moich pomysłów i postępów w sztuce makijażu. Nie jestem wizażystką, nie spodziewajcie się więc cudów, ale lepszych i gorszych, łatwych do wykonania propozycji. Znajdziecie tu też recenzje wartych uwagi kosmetyków - zarówno drogeryjnych, jak i trudniej dostępnych oraz mineralnych. Tutoriale robię na zamówienie - jeśli podoba Ci się jakiś makijaż, daj mi znać :)
statystyki
sekcja użytkownika
free hit counter
free hit counter