Nowojorski salon Inglota - zdjęcia, zdjęcia!
Z międzynarodowego sukcesu naszej rodzimy firmy cieszą się chyba wszyscy, niezależnie od tego, jakim uczuciem darzą jej wyroby. Ja osobiście bardzo lubię cienie i pędzle Inglota, eyelinerów jeszcze nie miałam okazji próbować, ale jestem do nich pozytywnie nastawiona. Nie przekonam się natomiast do ich produktów do makijażu twarzy i ust - z tymi miałam niestety w przeszłości złe doświadczenia. Niemniej jednak serducho mi urosło, kiedy przy Broadwayu zobaczyłam na własne oczy znajome logo.
Sklep reklamowany był jako "usytuowany przy Times Square" - tak naprawdę nie jest przy samym placu, jest trochę schowany z tyłu. Wystający neon zdecydowanie pomaga odnaleźć lokalizację, choć w dżungli kolorowych reklam w tej części Nowego Jorku może trochę ginąć.
Salon ma bardzo sympatyczne sąsiedztwo - po skosie znajdziemy firmowy sklep Hershey's, a po przeciwnej stronie - salon M&M's - dwa naprawdę tłumnie odwiedzane miejsca.
Co na temat samego sklepu? Przede wszystkim po zapowiedziach i opowieściach spodziewałam się znacznie większego lokalu - a mamy sklep niewiele większy od salonu Inglota w moim mieście. Ale w zasadzie więcej powierzchni moim zdaniem nie potrzeba, bo na wszystkie ekspozycje kosmetyków jest miejsce, są też oczywiście stanowiska do wykonywania makijażu - czyli to, co znamy z Polskich salonów tejże firmy.
Do środka nie wchodziłam - salon był co prawda otwarty (a było coś około 1 w nocy, ale to w okolicach Times Square naprawdę nie ma znaczenia), ale klientów w nim nie uświadczyłam, a naprawdę nie lubię być atakowana przez ekspedientów. A do tego wybierałam się już do swojego tymczasowego gniazdka, zdjęcia zrobiłam więc w biegu.
Po powrocie z ciekawości wyszukałam kilka amerykańskich recenzji na temat tego sklepu - większość bardzo pozytywnie wyrażała się o oferowanych produktach, ale o samym sklepie już niekoniecznie. Co Amerykankom nie pasuje? Przede wszystkim brak klimatyzacji i niegrzeczna obsługa. Po przeczytaniu tych uwag utwierdziłam się w przekonaniu, że przy Broadwayu naprawdę stanął kawałek Polski.
Zapraszam do obejrzenia kilku fotek, które udało mi się w biegu zrobić:
Sklep reklamowany był jako "usytuowany przy Times Square" - tak naprawdę nie jest przy samym placu, jest trochę schowany z tyłu. Wystający neon zdecydowanie pomaga odnaleźć lokalizację, choć w dżungli kolorowych reklam w tej części Nowego Jorku może trochę ginąć.
Salon ma bardzo sympatyczne sąsiedztwo - po skosie znajdziemy firmowy sklep Hershey's, a po przeciwnej stronie - salon M&M's - dwa naprawdę tłumnie odwiedzane miejsca.
Co na temat samego sklepu? Przede wszystkim po zapowiedziach i opowieściach spodziewałam się znacznie większego lokalu - a mamy sklep niewiele większy od salonu Inglota w moim mieście. Ale w zasadzie więcej powierzchni moim zdaniem nie potrzeba, bo na wszystkie ekspozycje kosmetyków jest miejsce, są też oczywiście stanowiska do wykonywania makijażu - czyli to, co znamy z Polskich salonów tejże firmy.
Do środka nie wchodziłam - salon był co prawda otwarty (a było coś około 1 w nocy, ale to w okolicach Times Square naprawdę nie ma znaczenia), ale klientów w nim nie uświadczyłam, a naprawdę nie lubię być atakowana przez ekspedientów. A do tego wybierałam się już do swojego tymczasowego gniazdka, zdjęcia zrobiłam więc w biegu.
Po powrocie z ciekawości wyszukałam kilka amerykańskich recenzji na temat tego sklepu - większość bardzo pozytywnie wyrażała się o oferowanych produktach, ale o samym sklepie już niekoniecznie. Co Amerykankom nie pasuje? Przede wszystkim brak klimatyzacji i niegrzeczna obsługa. Po przeczytaniu tych uwag utwierdziłam się w przekonaniu, że przy Broadwayu naprawdę stanął kawałek Polski.
Zapraszam do obejrzenia kilku fotek, które udało mi się w biegu zrobić:
14.09.2010 o godz. 13:56




czemu ostatnio tak zaniedbujesz bloga tak czekam na Twoje makijaze i na swatche kosmetykow zakupionych w USA :) mam nadzieje, ze w koncu nadrobisz zaleglosci pozdrawiam i czekam :)
Czekam na nowe recenzje i makijaże :)
pytalam juz w poprzednich notkach, ale odpowiedzi nie dostałam :(